Drwal po traumie i szoku jakiego doznał, chce jak najszybciej powrócić do walk. Przypomnijmy, iż Polak w pierwszej akcji pojedynku z brazylijskim grapplerem, pośliznął się na śliskiej części octagonu i upadł wyprowadzając kopnięcie co skończyło się fatalnie.
Brazylijczyk momentalnie wykorzystał przypadkowy prezent dopadł Tomasza i wykręcił Polakowi nogę w stawie ponad miarę co skończyło się fatalnie dla naszego zawodnika i zostało okupione groźnie wyglądającą kontuzją. Była w tym też ewidentna wina "Toquinho" i gdyby corner Polaka rozpoczął w odwecie bójkę taką jak widzieliśmy przy okazji walk Gołoty czy ostatnio Strikeforce "Nashville" - nikt nie mógłby mieć pretensji.