e względu na doświadczenie faworytem spotkania z pewnością będą poznanianie. Jednak oba zespoły nie miały jeszcze okazji się ze sobą zmierzyć. - Z Gliwicami spotkamy się na boisku po raz pierwszy, ciężko też wyciągać wnioski z materiałów video z poprzednich sezonów, ponieważ Lwy mają za sobą znaczące zmiany – komentuje Wojciech Andrzejczak, prezes drużyny Fireballs. Rzeczywiście, od zeszłego roku w ekipie z Gliwic wiele się wydarzyło: dwukrotna zmiana trenera oraz duża rotacja zawodników, w tym także odejście gwiazdy zespołu, Pawła Klawendera.
Gliwiczanie również wypowiadają się ostrożnie na temat swoich rywali, argumentując to brakiem dotychczasowych doświadczeń z tym zespołem. - Wynik tego spotkania jest trudny do przewidzenia. Oczywiście damy z siebie wszystko, ale nie wiemy, czego spodziewać się po rywalu, z którym nigdy nie mieliśmy do czynienia – twierdzi Żaneta Mrożek, prezes drużyny Lions.
Obie ekipy przygotowując się do sezonu wystąpiły w spotkaniach sparingowych: - W ostatnim czasie rozegraliśmy kontrolny scrimmage (niepełny mecz treningowy) z Warsaw Spartans oraz przeprowadziliśmy mini obóz w ośrodku w Opalenicy – zdradza Wojciech Andrzejczak. Zespół z Gliwic zmierzył się natomiast z drużyną z Kielc: - Lions przegrali co prawda ten sparing ze Scyzorami, ale nie przywiązywałbym do tego większej wagi – usprawiedliwia przyszłych rywali Krzysztof Szałamacha.
- Z pewnością Lwy będą zmotywowane i nie oddadzą nam ani jednego jarda boiska za darmo. Ale myślę, że jesteśmy na tę walkę dobrze przygotowani, ponieważ ciężko pracowaliśmy w przerwie zimowej oraz uzupełniliśmy skład – zapowiada Wojciech Andrzejczak.
– Na meczu niestety zabraknie kilku naszych mocnych zawodników, m.in. Janusza Wojnarowicza. Ale drużynę ostatnio zasiliło kilku dawnych zawodników AZS Silesia Miners, stąd nadzieja, że ich doświadczenie w grze w pierwszoligowej drużynie przechyli szalę zwycięstwa na naszą korzyść – odpowiada Żaneta Mrożek.
Poznanianie przygotowali dla swoich kibiców niespodziankę: - Mecz będzie elementem promocji futbolu przez Fireballs w naszym regionie. Tego dnia oprócz sportowego pojedynku o Puchar Burmistrza Swarzędza odbędzie się również rodzinny piknik z mnóstwem atrakcji – zdradza Wojciech Andrzejczak. W najbliższą sobotę okaże się, kto wyjedzie do domu ze swarzędzkim pucharem.